
Bez bólu, bez sławy: masaż tajski może uzyskać status UNESCO
December 10, 2019
Duży posąg Buddy do zainstalowania w Bangkoku
December 29, 2019|
|
„To był najbardziej delikatny obiekt, jaki kiedykolwiek spotkaliśmy.”
PRZEZ SABRINA IMBLERDECEMBER 12, 2019
Jak Biblioteka Kongresu Rozwija 2000-letni Zwój Buddyjski
Aby rozwinąć tysiąclecia zwój, uważaj, jak oddychasz. YASMEEN KHAN w tym stor
PRZEWODNIK DOCELOWY
Pakistan
Nie jest łatwo być 2,000-letnim buddyjskim zwwojem. Lekki podmuch wiatru, szczególnie wilgotny dzień, a nawet prosty wydech może spowodować pękanie lub rozdrobnienie zwoju na kawałki. Rozwinięcie tego starego zwoju jest prawie nie do pomyślenia, ale ostatnio konserwatorzy z Biblioteki Kongresu nie znaleźli żadnej innej opcji. Chcieli przeczytać słowa zapisane w zwoju Gandhary.
Zanim zwój trafił do biblioteki, był pochowany przez 2000 lat w glinianym słoiku w buddyjskiej stupie lub w kształcie kopuły świątyni, w starożytnym regionie Gandhara, obecnie w dolinie Peszawaru w północnym Afganistanie i Pakistanie. Wysoki, suchy klimat utrzymywał go przed rozpadiem się aż do wykopania w latach 90. XX wieku. W 2005 roku konserwatorzy otrzymali zwój w pudełku Parker Pen na łóżku z bawełny. „To był najbardziej delikatny obiekt, jaki kiedykolwiek spotkaliśmy”, pisze w e-mailu Holly Krueger, emerytowany konserwator papieru w bibliotece. Minął rok, zanim konserwatorzy czuli się gotowi rozwinąć zwój, nie niszcząc go całkowicie.
Zwój Gandhary przybył w niezwykle przyziemnym pudełku Parker Pen. HOLLY KRUEGER
Zwój, który był radiowęglem pochodzącym z pierwszego wieku p.n.e., jest jednym z garstki wczesnych buddyjskich rękopisów z Gandhary, według Jonathana Loara, specjalistę z Azji Południowej w bibliotece. Gandhara, położona na Jedwabnym Szlaku, służyła jako brama do Indii, a mnisi regionu mają rozprzestrzenienie buddyzmu w Iranie i Chiny, pisze Krueger w artykule z 2008 roku w The Book and Paper Group Annual. Został napisany w Gandhari, języku związanym z sanskrytem, na korze brzozy, starożytnym materiale pisarskim, który składa się z cienkich warstw połączonych z naturalnym klejem — prawie jak starożytne ciasto filo. „Wraz z wiekiem ten klej się rozpada, pozostawiając warstwy bardzo wrażliwe na pęknięcia przy najmniejszym zakłóceniu”, mówi Krueger, dodając, że zwój ten niestabilny mógł przetrwać tylko w słoiku.
Krueger konsultował się z konserwatorami w British Library, którzy z powodzeniem rozwinęli 30 zwojów. Bez żadnej starożytnej, zwiniętej kory brzozy leżących na próbnym biegu, ćwiczyła na pieczonym cygaro, drażniąc cienkie warstwy wafla bambusowymi szpatułkami. „To nie było tak kruche, jak okazał się zwój”, mówi Krueger. Kilka dni przed rozwinięciem konserwatorzy umieścili zwój w specjalnie zbudowanej, nawilżonej komorze, która zmiękczała korę brzozy, tak aby nie pękała po kontakcie. Zwinięty zwój, spoczywający na łóżku z bawełny. HOLLY KRUEGER
Rzeczywiste rozwijanie miało miejsce w czerwcu 2005 roku, w sobotę, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia prądów powietrza wytwarzanych przez współpracowników i lepiej kontrolować wilgotność i temperaturę laboratorium papierniczego biblioteki. Krueger był obecny tylko z dwoma innymi: Yasmeen Khan, starszy konserwator rzadkich książek w bibliotece oraz Mark Barnard, główny konserwator British Library. „Nie można lekceważyć nerwów ze stali potrzebnych do takiego projektu” — mówi Krueger. „Mieliśmy tylko jedną szansę na sukces.”
Krueger i Barnard usunęli zwój z wilgotnej komory i umieścili go na szybie ze szkła borokrzemianowego. Jeden obrót na raz, używając bambusowych szpatułek, rozwinęli korę brzozy, umieszczając małe szklane ciężary na nowo płaskich sekcjach. Każda świeża kolej ujawniła nowe fragmenty, które badacze obciążali, aby zachować swoje miejsce w tekście. Gdyby zwój wydawał się na skraju pękania, konserwator zapaliłby powietrze ołówkiem konserwowym.
Krueger i Barnard trzymali każdy fragment na miejscu ze szklanym ciężarem, wraz z rączką z tkaniny, aby każdy mógł być łatwo usunięty. YASMEEN CHAN
To była dramatyczna i cicha sprawa: Wszyscy brali płytkie, kontrolowane oddechy. Jeden zagubiony wydech może rozproszyć odłamki przewijania i uczynić coś, co można przetłumaczyć na coś utraconego. „Robiłem zdjęcia i informowałem konserwatorów za każdym razem, gdy zamierzam się poruszać, aby byli przygotowani na ruch powietrza i zmiany” — pisze w e-mailu Khan. Kiedy wszystko leżało płasko, Krueger i Barnard usunęli szklane ciężary i położyli drugą szybę szkła na całej ujawnionej zwoju, spychając małe kawałki, które pojawiały się z bambusowymi patykami.
Ostatecznie przetłumaczony, ostateczny zwój nie ma tytułu, początku ani końca, ale zachowuje około 75 do 80 procent oryginalnego tekstu — jeden z lepiej zachowanych zwojów Gandharańskich, mówi Loar. Opowiada o 15 poszukiwaczach oświecenia, którzy przyszli przed i po Siddhārtha Gautama, mędrzec żyjący w V lub VI wieku p.n.e., który stał się znany jako Budda. „Powtarzanie tych nazw — werbalnie, psychicznie i w formie pisemnej — jest potężną praktyką” — mówi Loar, dodając, że funkcjonowała jako ćwiczenie medytacyjne.
Sekcja nowo zdigitalizowanego przewijania. BIBLIOTEKA KONGRESU
Zbyt delikatny dla publicznego wyświetlania, przewiń został pochowany — tym razem w polu w archiwach biblioteki. Jest też szuflada, która trzyma wszystkie drobne kawałki kurzu, które powstały z przewijania podczas rozwijania. Konserwatorzy przenoszą go po bibliotece na wózku z tłumieniem wibracji, aby ułatwić jego podróż, mówi Krueger. Ale zeszłego lata konserwatorzy zdigitalizowali cały zwój, co zaskakująco ułatwia odczytanie tysiącletniej historii życia buddów — czyli jeśli czytasz Gandhariego.





















